Czy warto inwestować małe kwoty na giełdzie?

Autor: Mateusz W. | 31 października 2013

W momencie gdy posiadamy jakąś sumę wolnych pieniędzy, która leży sobie na koncie oszczędnościowym bądź lokacie, myślimy w jaki sposób można by było efektywniej wykorzystać te pieniądze, a nie zarabiać jakieś grosze na lokatach, które aktualnie są na bardzo niskim poziomie (2-5%), zarobek na szczęście ratuje inflacja, która też jest rekordowo niska. I wtedy do głowy przychodzi: a może zainwestować na giełdzie?

Otóż wczorajszy był znakomity dzień dla inwestorów, na giełdę wchodziła spółka PKP Cargo i dała dobrze zarobić, gdyż kurs wzrósł z 68 zł do 81 zł więc kurs urósł o 18%. Podobnie jest z całą giełdą (indeks WIG), która od lipca cały czas rośnie i jest na rekordowym poziomie.

indeks-wig

Czy warto w takim razie inwestować teraz? Podstawowym błędem jest inwestowanie w szczycie, a sprzedawanie kiedy giełda traci (chęć podłączenia się do trendu, a potem emocje i próba ratowania kapitału). Co z tego wynika? Trzeba się znać na giełdzie, czego dowodem jest fakt, że większość inwestorów indywidualnych nie zarabia na giełdzie. Podobnie jest w naszym codziennym życiu, jeśli się na czymś znasz możesz zarobić, jeśli nie to nie zarobisz, a możesz stracić na przykład zakładasz firmę w branży, której realiów nie znasz, jeśli siedzisz w czymś od lat możesz spodziewać się konkretnych efektów. Im mniej wątpliwości i niewiadomych masz tym bardziej bezpieczne jest to co robisz niezależnie co to jest, czy jest to giełda, praca, własna firma.

Co można zrobić z pieniądzmi jeśli nie giełda?

1. Zredukuj długi – niespłacona karta, kredyt gotówkowy. Przestań spłacać minimalne wymagane raty, a zmobilizuj się do jak najszybszego spłacenia swoich zobowiązań. Kredyt hipoteczny to inna sprawa, gdyż jego oprocentowanie jest relatywnie niskie i nie warto spłacać go szybciej.

2. Zbuduj fundusz awaryjny – w gorszych czasach np. choroba czy utrata pracy bardzo się przyda. W skrócie (bo to temat na kilka artykułów) wielkość funduszu awaryjnego to wielokrotność twoich miesięcznych wydatków, jeśli wydajesz miesięcznie na mieszkanie, jedzenie, transport, zdrowie np. 1500 zł to min. fundusz awaryjny powinien wynosić trzykrotność tej kwoty czyli 4 500 zł. Kolejnym etapem jest powiększanie funduszu do 6 miesięcy, a następnie 12 miesięcy. Dzięki temu możesz spać spokojnie i nie będzie potrzeby w krytycznych sytuacjach korzystania z drogich form finansowania jak pożyczki czy kredyty gotówkowe.

3. Inwestuj w siebie – nasze zdolności to nasz największy kapitał. Jeśli możesz w jakiś sposób zdobyć awans poprzez podniesie jakimś kursem swoich kwalifikacji to zainwestuj w to. Wszelkiego typu kursy, szkolenia itp, mogą pomóc nam w bardzo szybkim podniesieniu naszych stałych dochodów.

Wracając do meritum wpisu, czyli czy warto inwestować małe kwoty na giełdzie? to warto jeszcze raz przeczytać punkt nr. 3. Jeśli wydaje Ci się że może zainteresować Cię giełda to zainwestuj w dobre książki i zacznij się uczyć. Pozwoli Ci to na późniejsze wejście na ten rynek i zainwestowanie pieniędzy na giełdzie, która jest w kategorii ryzykowanych inwestycji.

7 komentarzy do wpisu “Czy warto inwestować małe kwoty na giełdzie?

  1. BJK

    Kredyt hipoteczny i jego nadpłata… Mimo niskiego oprocentowania, w ciągu 20 lat oddajemy bankowi jakieś 70-100% więcej niż pożyczyliśmy. Tak więc jeśli możemy nadpłacić już jakąś konkretniejszą kwotę (np 10% i więcej) to warto przeliczyć o ile nam to obniży raty etc. Oczywiście powinno to mieć miejsce po zbudowaniu półrocznego funduszu awaryjnego…
    Tak wie i hipoteczny warto nadpłacać – byle z głową, a nie po 100zł/m-c…

    1. Mateusz W. Autor wpisu

      Ja nie jestem przekonany czy szybsze spłacanie kredytu hipotecznego (zakładając że wcześniejsza spłata nie jest dodatkowo obciążona jakimiś kosztami) jest dobrym wyjściem w przypadku kiedy te pieniądze możemy zainwestować z większym zyskiem niż oprocentowanie kredytu hipotecznego.

      1. BJK

        zysk w przypadku inwestycji jest zawsze niepewny. W przypadku nadpłaty jest pewny, bo w długim okresie mimo zmienności koniuktury możemy policzyć ile zyskamy. Dla przykładu, przy pewnym kredycie hipotecznym (dość niskim) nadpłata w wysokości 70 złotych obniżyła ratę o prawie 0,84zł miesięcznie. 13 lat do spłaty daje nam 131,04zł do przodu. Czyli inwestycja ma całkowitą stopę zwrotu 87,2% czyli 6,7% rocznie. Jak agresywnie musisz inwestować by zyskać taką stopę zwrotu w tak długim terminie? WIG20 przez ostatnie 13 lat zyskał 95%. Niewielka różnica w porównaniu do ryzyka.

        PS. Oczywiście nie biorę pod uwagę procentu składanego, ale równocześnie nie biorę pod uwagę, że zmieni się oprocentowanie co zmieni zysk z wcześniejszej spłaty (przy obecnych stopach raczej się zmini w górę niż w dół).

  2. malkot

    Najbardziej opłacalne jest inwestowanie w hale magazynowe – mając teraz kilka milionów można robić złote interesy, no ale właśnie – kto takie środki posiada? Generalnie sytuacja na rynku sprzyja inwestowaniu, jartom ma nawet wolne hale w sse.

    1. Mateusz W. Autor wpisu

      Dzięki za komentarz, jednak jeśli mógłbyś coś powiedzieć więcej o tych halach, gdyż nie rozumiem za bardzo jaki na tym jest interes (wynajem? sprzedaż?) i jak to ma się do inwestowania małych kwot na giełdzie. Na dzień dzisiejszy giełda to bardzo ryzykowny biznes przede wszystkim ze względu na sytuację z OFE, które są ogromnym dawcą kapitału, a zpowiada się na to że będą musiały go wyjąć, co może spowodować niemały dołek w indeksach.

    1. Mateusz W. Autor wpisu

      Chyba że ktoś jest leniwy :) A tak poważnie też się zgadzam że warto się rozwijać, szczególnie jeśli może to wpłynąć na naszą karierę zawodową – kurs angielskiego, kursy specjalistyczne itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *