Prezenty świąteczne – część 1. Pomysły co i jak kupić aby nie zbankrutować

Autor: Mateusz W. | 30 listopada 2015

prezentyDo napisania tego artykułu skłonił mnie szum panujący w internecie w okół dzisiejszego Black Friday, który z roku na rok śmielej wkracza do Polski, choć zniżki są skromniejsze niż te w USA. Dziś Black Friday rozpoczyna wyprzedaże w sklepach, w poniedziałek będzie Cyber Monday oraz grudnia Dzień Darmowej Dostawy. To dobry moment na chwilę refleksji na temat prezentów świątecznych. Przypomina nam to o zakupie prezentów co dla niektórych nie jest ulubionym zajęciem leczy przykrą koniecznością, bo nie wiemy co kupić, a z tyłu głowy przypomina nam się ile znowu pieniędzy trzeba będzie wydać, aby obdarować wszystkich naszych bliskich i jeszcze nie wiem czy te prezenty będą się podobać.

Coroczne badania prowadzona w Polsce tym razem mówi nam, że na całe święta w 2015 roku wydamy 1282 zł, co jest optymistyczną wiadomością dla marketingowców i sprzedawców chcących nam wcisnąć jak najwięcej swoich produktów bo jest to o 11% więcej niż w roku ubiegłym. Warto zauważyć, że przecież statystycznie nasze zarobki nie rosły tak szybko. W tym miejscu wiele osób popuka się w głowę i pomyśli o tym, że zdarzyło się im tyle wydać na jeden prezent. To tylko statystyka i wiele osób zapewne pomarzy o tym aby wydać tylko tyle nawet na same prezenty nie mówiąc o wydatkach na całe święta.

Moje wydatki na prezenty świąteczne w 2014 roku
Ile wydałem na prezenty w 2014 roku? Plan był konkretny bo już w październiku została zamknięta lista prezentów czyli wiedzieliśmy co i dla kogo. Budżet zaplanowany był na każdą osobę od 50 do maksymalnie 100 zł. Jako, że najbliższa rodzina liczy 10 osób, które łapały się w kategorię prezentów większy niż jakaś drobnostka typu kalendarz czy czekolada to maksymalny budżet wyniósł 1000 zł na prezenty. Ile wydaliśmy? ok. 650 zł. Średnio 65 zł na osobę. Kluczowe okazało się wcześniejsze zaplanowanie listy prezentów i okazyjne kupowanie rzeczy.

Kosztów organizacji świąt nie było gdyż w dalszym ciągu jesteśmy gośćmi przez całe święta, a dodatkowo nie musimy daleko podróżować. Wracając do świątecznego planowania…

Świąteczny szał? Dobry plan podstawą sukcesu i spokojnych świat
Nie tylko podczas pracy przydaje się dobry plan. Dobre zaplanowanie wydatków świątecznych to podstawa, aby nie ucierpiał nasz budżet domowy i z uśmiechem na ustach wejść w nowy rok. Jak to zrobić? Najlepszą metodą jest całoroczne planowanie i jednoczesne budżetowanie wydatków świątecznych. Jest to możliwe, wystarczy kilka prostych rad, po których wdrożeniu w nasze życie, będziemy znacznie lepsi w planowaniu prezentów i organizacji finansów na cele świąteczne.

obnizanie wydatków w budżecie domowym

Słuchaj swoich bliskich cały rok. Często mówią o tym czego im brakuje, co by potrzebowali, co chcieliby sobie kupić. Nie robią tego przed świętami tylko cały rok. Zapisujmy więc sobie (np. w notatniku) listę rzeczy przy imieniu i nazwisku danej osoby, aby potem wyciągnąć tę listę w odpowiednim czasie i kupić jedną rzecz z tej listy. Taka lista ma jeszcze inną zaletę, kiedy jakaś rzecz z tej listy będzie akurat w promocji lub na wyprzedaży możemy wcześniej kupić, schować do szuflady i poczekać do najbliższej okazji.

Kupując i planując cały rok rozkładamy koszty finansowe również na cały rok. Jeśli zrobiłeś już pierwszy krok na drodze do niezależności finansowej i zgodnie z tym wpisem spisujesz swoje wydatki, możesz sprawdzić dokładnie ile wydałeś na prezenty i też całe święta w ubiegłym roku i z dużą dokładnością określić ile pieniędzy będzie Ci potrzebne w tym roku. Jako, że święta są raz w roku najlepszym wyjściem byłoby podzielenie tej kwoty przez ilość miesięcy w roku i co miesiąc odkładnie ich specjalnie na ten cel (gotówkę do skarbonki lub zautomatyzowany przelew na specjalne subkonto na święta). Odłożenie co miesiąc 100 zł jest znacznie bardziej łatwe niż znalezienie wolnych 1200 zł w grudniu. Jeśli twoja kwota jest inna to po prostu trzeba ją rozłożyć po równo na każdy miesiąc. Jak zawsze systematyczność jest kluczem do sukcesu finansowego i nie tylko.

Jeśli jednak nie wiesz ile wydałeś w ubiegłym roku i również nie przypominasz sobie orientacyjnej kwoty wydatków na święta i prezenty świąteczne można policzyć szybko orientacyjną sumę pieniędzy jaka będą nam potrzebna. Musimy zrobić sobie listę osób, którym damy prezent oraz maksymalną kwotę jaką przeznaczymy na prezent dla tej osoby, a następnie zsumować. To samo tyczy się organizacji świąt: lista rzeczy do zrobienia i kupienia, lista miejsc gdzie musimy pojechać, wydatki na podróże. Suma tych wszystkich wydatków to plus minus nasze potrzeby na same święta. Nie jest to trudne, kartka papieru, 15 minut mniej oglądania telewizji lub przeglądania internetu i mamy gotowy plan z budżetem na święta.

Pomysły na prezenty świąteczne

Jeśli nie odrobiliśmy naszej pracy domowej w tym roku i nie mamy jeszcze pomysłów na prezent dla naszych bliskich to w dalszych częściach wpisu przedstawię kilka sprawdzonych sposobów na prezenty świąteczne, które po pierwsze na pewno spodobają się, po drugie będą tanie co pozwoli nam zaoszczędzić sporo pieniędzy oraz co najważniejsze są szybkie w realizacji.

Prezenty do samodzielnej realizacji
Idealny prezent powinien mieć trzy cechy. Po pierwsze powinien być tani, po drugie użyteczny lub zgodny z gustem odbiorcy, a po trzecie wyjątkowy. Nie jest łatwo szczególnie jeśli mowa o wyjątkowości kiedy kupujemy kolejny zestaw perfum, dziesiąty krawat czy trzeci raz w tym roku zestaw kosmetyków. Co możemy z tym zrobić? Wziąć się do roboty i zrobić coś samemu. Prezenty DIY (ang. Do It Yourself) spełniają wszystkie te trzy cechy, które wymieniłem. Możemy je zwykle tanio wykonać, a to że nie da się ich kupić sprawia, że są wyjątkowe.

kubki-z-napisem

Zawsze w przypadku prezentów, nie tylko świątecznych powtarzam, że tylko my wiemy co lubią i o czym marzą nasi bliscy. Porady w internecie są ogólne i trzeba je traktować jako inspirację. Ja tylko podam tutaj kilka ciekawych przykładów takich prezentów.

  • Wydrukowane na dużym formacie zdjęcie i oprawione w antyramę
  • Wykonanie samemu ramy i oprawienie plakatu,
  • Samodzielnie zrobione słodycze,
  • Kubki ze swoim nadrukiem lub napisem,
  • Poduszki lub inne elementy wystroju z własnym zdjęciem, grafiką lub napisem,
  • Własnoręcznie wykonane gry planszowe dla dzieci,
  • Zabawki lub uszyte samemu pluszaki dla dzieci,
  • Alkohole domowe: wina, nalewki,
  • Przetwory domowe,
  • Kosze prezentowe,
  • Biżuteria.

No i oczywiście samodzielne zapakowanie prezentu jest obowiązkowe.

Prezenty typu DIY są też dowodem dla nas samych, że nie idziemy w życiu na łatwiznę. Bo o ile łatwiej jest skoczyć do galerii pod miastem i kupić hurtem prezenty dla wszystkich, niż „zrobić coś z niczego”. Jeśli jednak zgodnie z tytułem bloga chcemy dążyć do niezależności finansowej nie możemy iść drogą na skróty bo takiej w tym przypadku nie ma.

Prezenty przechodnie
Zdarza się, że sami zostaliśmy obdarowani prezentem, który nie do końca przypadł nam do gustu lub po prostu posiadamy już jedną taką rzecz i drugi egzemplarz jest nam zupełnie zbędny, a przecież nie oddamy bo czulibyśmy się głupio. Co można z tym zrobić? Oczywiście, że wykorzystać to jako prezent dla kogoś innego, komu bardziej się przyda lub zwyczajnie potrzebuje tej rzeczy, a my mamy aż nadto. Dodatkowo pozbywamy się niepotrzebnych rzeczy co jest ważną sprawą w dążeniu do posiadania jak najmniejszej ilości rzeczy, bo to jest jeden z kroków na drodze do wolności nie tylko finansowej.

pakowanie-preznetow

U mnie bardzo często zdarza się, że rzeczy które dostajemy i są kolejną taką samą rzeczą zgodnie z tym co napisałem oddajemy jako prezent lub podarunek bez okazji komuś innemu. Tak się dzieje z różnymi drobiazgami typu kalendarze, kolejne koce, zestawy kosmetyków, których dostało się kilka sztuk i wiele innych rzeczy, które leżą a ktoś inny musiałby je kupić. Oczywiście to tylko moje przykłady, a sami dobrze wiecie ile razy dostaliście to samo dwa razy na prezent.

Prezenty uniwersalne
Jeśli jednak nie macie ochoty nic robić samemu, ani też nie macie nic swojego do przekazania dalej lub po prostu osoba, którą chcecie obdarować nie byłaby zadowolona z poprzednich propozycji prezentów świątecznych to jest jeszcze ostatnia szansa jaką są prezenty uniwersalne, które można kupić zawsze i w każdej okazji.

  • karta podarunkowa – prawie w każdym sklepie od elektroniki przez odzież kończąc na wyposażeniu wnętrz, możemy zakupić taką kartę. Jest to substytut gotówki, od niej odróżnia karty fakt, że zastrzegamy na co mają zostać wykorzystane środki.
  • odzież – od bielizny po czapkę. Jeśli chociaż trochę znamy osobę dla której coś z tej kategorii kupujemy zawsze możemy coś kupić. W sprawie rozmiaru możemy skonsultować się z kimś bliskim tej osobie.
  • biżuteria i kosmetyki – klasyk dla kobiety,
  • akcesoria do samochodu lub do majsterkowania – najlepsze dla faceta.

Jeden większy zamiast kilku mniejszych mało potrzebnych
Czasem wiemy, co byłoby idealnym i wymarzonym prezentem dla kogoś, ale kilkukrotnie przerasta to nasz budżet dla tej osoby. Możemy wtedy porozmawiać z innymi osobami, które mają zamiar również tej osobie kupić jakiś prezent i złożyć się w kilka osób czy rodzin na jeden wspólny prezent. Po pierwsze osoba ta, jeśli jest to faktycznie wymarzony prezent, będzie dużo bardziej zadowolona niż dostając kilka mniejszych rzeczy, a po drugie zdejmujemy z innych osób konieczność myślenia o prezencie dla tej osoby. Może też to zadziałać w drugą stronę i popytać innych osób czy nie chcą kupić czegoś większego, a my się tylko dorzucimy.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach jak u was wygląda sprawa związana ze świętami i prezentami. Czy kupujecie na ostatnią chwilę i ile wydajecie jeśli możecie podzielić się takimi informacjami za co będę bardzo wdzięczny.

15 komentarzy do wpisu “Prezenty świąteczne – część 1. Pomysły co i jak kupić aby nie zbankrutować

  1. tomek

    Na pewno dać coś praktycznego, co nie ma tylko stać i się kurzyć. Albo pójść jeszcze dalej i zamiast ryby dać wędkę, zwłaszcza dla młodych ludzi. Konto oszczędnościowe, monety inwestycyjne. Może na początku nie doceni, ale z czasem jeszcze nam podziękuje. Swojemu chrześniakowi na 18-stkę. Na mennicazlota.pl znajdziecie sporo takich inwestycji.

  2. Olivia B24

    Pamiętam kiedy robiliśmy prezenty zarówno rodzicom, rodzeństwu, szwagrowi itp.. Kilka lat temu postanowiliśmy to ograniczyć i ustaliliśmy że prezenty będziemy robić tylko dzieciom a ponadto między sobą czyli np. ja z żoną, moja Mama z Tatą itp. Ma to zdecydowanie dwa atuty – mniej wydanej kasy na święta i mniej nie trafionych prezentów.

  3. Kaśka - Poligon Domowy

    ja kupuję prezenty od sierpnia i jestem z tego dumna. W grudniu już właściwie na prezenty nie wydaję nic. Dzięki temu udało mi się kupić przyjaciółce dwie nowości książkowe i wydałam o 60zł mniej niż wskazywała cena na okładce. Gdyby nie okazja nie mogłabym kupić dwóch, bo znacząco przekroczyłoby to mój limit finansowy na osobę.

    Dodam od razu, że w grudniu kupiłam prezent na urodziny chrześnicy, które wypadają w kwietniu. Ale zaoszczędziłam 159zł. Więc uważam, że było warto.

  4. Pożyczki na święta

    Z tego co można zaobserwować, to ludzie zostawiają wszystko na ostatnią chwilę i nie do końca są skłonni zaangażować się w tworzenie, jak ja to nazywam „prezentów od serca”, czyli DIY, raczej stawiają na oklepany schemat, czyli kupienie zestawu kosmetyków lub czegoś innego o ogólnej użyteczności. Wszystko po to, żeby było szybko i w miarę tanio. A jednocześnie, zamiast tak jak piszesz nad planowaniem prezentów trochę czasu na cały rok i pilnować by uzbierać pieniądze na to, to wszelkich zakupów dokonują rzutem na taśmę, co pociąga też za sobą większe wydatki, bo oczywiste jest, że ceny na święta idą w górę.
    Polacy z roku na rok wydają coraz więcej na święta, jednocześnie w wielu przypadkach nie pilnują budżetu domowego, ani nie dbają by oszczędzać pieniądza na lokatach, czy kontach oszczędnościowych. Gdy, więc zbliża się okres świąt sięgają po pożyczkę, by sfinansować przygotowanie całego wydarzenia. Z roku na rok odsetek osób zaciągających szybkie pożyczki wzrasta. Jest popyt jest i podaż.
    Ogólnie, interesujący pomysł na blog. Dobry wpis.

  5. Daniel

    Jestem tym szczęściarzem, który nie ma problemu z prezentami 😉 Moja taktyka polega na tym, że o bliskich myślę przez cały rok i gdy widzę coś, co wyda mi się dobrym podarunkiem dla kogoś z nich i dodatkowo jest w przystępnej cenie, to kupuję i odkładam na dobrą okazję (najczęściej na święta albo urodziny). Dzięki temu wydatek na prezenty jest rozłożony na cały rok :) Nie kupuję prezentów typowo dedykowanych na święta (ze świątecznym motywem), bo po pierwsze wolę coś praktycznego, a po drugie takie „specjalne” prezenty przeważnie kosztują więcej.

  6. Kaśka

    Na ostatnie święta większość obdarowanych przeze mnie osób dostało książki. Może na przyszłe spróbuję zrobić coś sama.

  7. Kartki okolicznościowe

    Z prezentami DYI różnie bywa, sam próbowałem kiedyś wyrzeźbić pudełko ozdobne ale ze mnie noga w majsterkowaniu więc dałem sobie spokój :) Są pewne okazje kiedy warto się pomęczyć i np. przygotować specjalną laurkę albo customowy kubek, jednak niektórzy po prostu nie urodzili się do sztuki… Wtedy dobrze mieć w zapasie alternatywę, np. ja czasem trzasnę jakąś wyjątkowo dobrą fotkę rodzinną i zrobię z niej kartkę z życzeniami. Niby dodatek ale jakoś nie lubię dawać prezentów bez opakowania i dodatkowych życzeń na piśmie, to jakoś zawsze działa. Mimo to dzięki za dobry artykuł, skorzystam żeby trochę zaoszczędzić w tym roku (finansów i nerwów…).

  8. Tomasz

    Tu w komentarzach wiele osób sugeruje książkę, ale książka to bardzo sztampowy pomysł. Ja bardzo lubię literaturę i słowo pisane, ale sądzę, że jednak co innego byłoby lepsze. Przynajmniej na święta.

  9. Paweł

    Często mamy problemy z tym aby prezent był trafiony. Ja starem się podpytać domowników obdarowanego, czego tak naprawdę potrzebuje i kupić coś praktycznego i zarazem trafionego.

  10. Andrzej

    Rady w tym przedświątecznym wpisie przydały się też na walentynki 😉 Czy będą jeszcze jakieś nowe posty? Czekam z niecierpliwością :)

  11. Kasia z lowcachwilowek.pl

    Prezenty, zawsze mimo wszystko robię je z głową starając się każdy przemyśleć. Planuje ich zakup szybciej a nawet i kupuje zanim ceny zostaną zawyżone w okresie świątecznym. Nigdy nie zostawiam tego na ostatnią chwilę, bo wtedy na pewno można zbankrutować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *